Zarządzanie grupami i zespołami – cz.1

Faza szósta – Załamanie. Przekroczenie pewnej dopuszczalnej granicy przy nadużyciu statusu powoduje powstawanie destrukcyjnych sił odśrodkowych, które prowadzą do rozpadu zespołu.

Moc sprawcza zespołu zadaniowego

Aby coś zmieniać, trzeba dobrze rozpoznać posiadany potencjał, możliwości, otoczenie oraz posiadać wizję przyszłości. Uzyskanie odpowiedniej skuteczności i efektywności organizacji jest zagadnieniem ważnym. Ich zwiększenie lub zmniej­szenie w dochodzeniu do wyników uzyskuje się przez właściwe wysterowanie określonych czynników. Różne podejścia do sterowania uzależnione są od celu, jaki chcemy uzyskać.

Podstawą każdej organizacji są ludzie (kierownicy, specjaliści i wykonawcy). Ich właściwa jakość, efektywność i skuteczność może zostać określona dopiero w działa­niu. Ludzie ci różnią się między sobą pod względem swoich celów, potrzeb, wartości, oczekiwań, temperamentu oraz wiedzy, umiejętności i doświadczeń eksperckich po­trzebnych do realizacji stawianych przed nimi zadań, a przede wszystkim mądrością. „[…] jeśli idzie o wykwalifikowanych ludzi, to liczba jest tu niemal bez znaczenia. Znacznie ważniejsza jest ich jakość”. Peter Drucker cytuje opinię najsprawniejsze­go jego zdaniem dyrektora pionu badania i rozwoju w dużym koncernie: „Liczba kompetentnych pracowników badawczych rośnie proporcjonalnie do pierwiastka kwadratowego z liczby wszystkich pracowników w zespole badawczym, a liczba osób, które stać na systematyczną, wysoko wydajną pracę – proporcjonalnie do pier­wiastka trzeciego stopnia z liczby wszystkich pracowników zespołu […] Aby więc zwiększyć liczbę wybitnych pracowników badawczych z trzech do dziesięciu, trzeba by było zwiększyć liczebność całego zespołu z trzydziestu osób do tysiąca. Większość doświadczonych ludzi zgodziłaby się z tą tezą, że liczba osób wybitnie sprawnych w dowolnym zespole – czy to będą mechanicy, lekarze w szpitalu czy profesorowie uniwersytetu – rośnie znacznie wolniej niż liczebność całego zespołu. Każdy kierownik działu sprzedaży, każdy kierownik produkcji, każdy główny księgowy, każdy dziekan wydziału na uniwersytecie wie, że musi przyjąć i przeszkolić wielu »chłopców« zanim trafi na »mężczyznę«. A zatem, jakże trudno jest wykształcić i wychować dobrego specjalistę, a jak łatwo go zniszczyć…”.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *